<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>DZIECI.COM - serwis o dzieciach dla rodziców</title>
    <link>http://www.dzieci.com/</link>
    <description></description>
    <language>en-us</language>           
    <generator>Nucleus CMS v3.24</generator>
    <copyright>Š</copyright>             
    <category>Weblog</category>
    <docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
    <image>
      <url>http://www.dzieci.com//nucleus/nucleus2.gif</url>
      <title>DZIECI.COM - serwis o dzieciach dla rodziców</title>
      <link>http://www.dzieci.com/</link>
    </image>
    <item>
 <title>Umysł dziecka - cud istnienia</title>
 <link>http://www.dzieci.com/health-58.html</link>
<description><![CDATA[Każde dziecko jest kimś szczególnym. Każde jest jedyne i wyjątkowe. Każde rodzi się z wieloma uzdolnieniami i talentami, a rolą Twoją, czyli rodzica, jest poszukać w swoim dziecku tych właśnie ukrytych skarbów, wydobyć je na światło dzienne i pomóc małemu człowiekowi zrobić z nich użytek. <br />
<br />
Czy słyszałeś kiedyś o siedmiu cudach świata? Pewnie tak. Może nawet potrafisz je wszystkie wymienić. Pozwolisz, że Ci pomogę - oto one: Piramida Cheopsa, Świątynia Artemidy, Kolos Rodyjski, Latarnia Morska w Faros, Wiszące ogrody Semiramidy, Posąg Zeusa w Olimpii i Mauzoleum w Halikarnasie. Znalazły się w tym zaszczytnym gronie, ponieważ zadziwiają, olśniewają, budzą respekt i inne podobne emocje. Nie znajdujemy wśród wytworów człowieka podobnie wielkich dzieł, a ich powstanie do dziś dnia owiane jest mgiełką tajemnicy i zagadkowości.<br />
<br />
Tylko po co ja Ci to wszystko mówię? Co taka piramida Cheopsa ma wspólnego z Twoim dzieckiem? Otóż to - niewiele :-). Bo każdy z tych tzw. siedmiu cudów świata jest błahostką, niewiele znaczącym drobiazgiem w porównaniu z prawdziwym cudem istnienia, jakim jest umysł dziecka.<br />
<br />
Każde dziecko jest kimś szczególnym. Każde jest jedyne i wyjątkowe. Każde rodzi się z wieloma uzdolnieniami i talentami, a rolą Twoją, czyli rodzica, jest poszukać w swoim potomku tych właśnie ukrytych skarbów, wydobyć je na światło dzienne i pomóc małemu człowiekowi zrobić z nich użytek. Pamiętasz może z dzieciństwa taką bajkę, gdzie jakiś ubogi chłopina klepie biedę, nie wiedząc, że w jego ogrodzie, pod drzewem, zakopana jest skrzynia pełna złota i drogocennych kamieni. Czy sam fakt, że w jego ziemi leży skarb, czyni go bogatszym? Nie. Dopiero wtedy, gdy dowie się o jego istnieniu, gdy wykopie klejnoty i spienięży cały majątek, stanie się zamożnym człowiekiem. Twoje dziecko również ma szansę bardzo wiele w życiu osiągnąć, ale dopiero wtedy, gdy Ty pomożesz mu dotrzeć do bogactw ukrytych w jego wnętrzu.<br />
<br />
Przybycie ze szpitala położniczego do domu z nowo narodzonym człowieczkiem w ramionach to tak, jak przejęcie sterów odrzutowca bez umiejętności pilotowania. Niestety w przypadku dziecka nie dostaniesz żadnej instrukcji obsługi i nie ma bezpłatnej infolinii, na którą można zadzwonić, by uzyskać pomoc. A jednocześnie spoczywa na Tobie olbrzymia odpowiedzialność, bo to przecież głównie od Ciebie - rodzica - zależy, jaki człowiek wyrośnie z tego maleństwa i jak będzie przygotowany do dorosłego życia. Im dokładniejszą i pełniejszą wiedzę będziesz posiadał na temat rozwoju małej istoty ludzkiej, tym lepiej będziesz w stanie ten rozwój wspierać i odpowiednio ukierunkowywać.<br />
<br />
Chcąc dotrzeć do potencjalnych możliwości swojego dziecka, nie możesz pozostawać biernym obserwatorem jego rozwoju i poprzestawać tylko na właściwej pielęgnacji i zapewnieniu fizycznego bezpieczeństwa. Talenty człowieka są niczym kwiaty w ogrodzie. Jeśli nie otoczysz ich opieką, nie będziesz ich podlewać i chronić przed chwastami, uschną lub zmarnieją w gąszczu panoszącego się zielska. Bądź troskliwym ogrodnikiem dla umysłu Twojego dziecka, a zaskoczy Cię swoimi umiejętnościami i możliwościami w momentach zupełnie nieoczekiwanych. <br />
<br />
Czy zastanawiało Cię kiedykolwiek, dlaczego Mozart, Einstein czy Leonardo da Vinci byli tak fantastycznie kreatywni, myśleli w sposób oryginalny, posiedli ogromną wiedzę i rozwinęli wrodzone talenty w niespotykanym stopniu? Okazuje się, że olbrzymią rolę w rozwoju ich indywidualnych uzdolnień odegrał fakt, że od dzieciństwa mogli rozwijać i twórczo wyrażać swoje własne niepowtarzalne pomysły. W jaki sposób rozwinęły się ich talenty? Poprzez troskę i zainteresowanie rodziców. Ich przekonanie, że warto inwestować w dzieci uwagę, czas i pieniądze. Trzeba obserwować dzieci, rozmawiać z nimi i towarzyszyć im w ich rozwoju.<br />
<br />
Tak naprawdę, bardzo niewielu ludzi maksymalnie wykorzystuje swój potencjał. Jednak niektóre dzieci o niemałych możliwościach intelektualnych ponoszą fiasko w dziedzinach, w których zdecydowanie powinny odnosić sukcesy. Zdarza się - i to nierzadko - że ktoś przechodzi przez życie z potencjalnie ogromnymi możliwościami, jednak nigdy nie osiąga sukcesu, gdyż możliwości te nie są w porę rozpoznawane, albo pozostają nie wykorzystane.<br />
<br />
Rodzic, na którym spoczywa obowiązek zapewnienia dziecku właściwych warunków rozwoju, ma - z jednej strony - dość łatwe zadanie, ponieważ umysł dziecka jest bardzo elastyczny, łatwo daje się formować i zmieniać. Z drugiej jednak strony niesie to ze sobą pewne niebezpieczeństwo. Poprzez niewłaściwą ocenę możliwości dziecka i nieodpowiednie metody uczenia, możemy maluchowi zaszkodzić, niszcząc w zarodku to, co w nim najcenniejsze. Jeśli chcesz prawidłowo i bardziej świadomie kształtować umysł małego człowieka, spróbuj go najpierw poznać.<br />
<br />
Czytając "Inteligencję Twojego Dziecka" spostrzeżesz, że jestem zwolennikiem wszechstronnego rozwoju malucha. Nie jest to jednak wszechstronność rozumiana w kategoriach szkolnych, wg których uczeń powinien być dobry we wszystkim, powinien biegle opanować wszystkie umiejętności i dać się nafaszerować wiedzą ze wszystkich możliwych dziedzin. A przy tym wszystkim dać się wcisnąć w sztywną ramkę, przystającą do standardów narzuconych przez resztę społeczeństwa.<br />
<br />
Wszechstronny rozwój to coś zupełnie innego. To zapewnienie maluchom środowiska bogatego w wiele różnorodnych bodźców, by mogły one - mówiąc obrazowo - posmakować z "każdej miseczki" i wybrać te potrawy, które im najbardziej odpowiadają. Nie chodzi o to, byś zrobił z dziecka geniusza, który przejawia doskonałość w każdej dziedzinie i zdobywa sukcesy na wszelkich możliwych polach. Prawdę mówiąc wątpię, by to było możliwe i by uczyniło to Twoją pociechę szczęśliwszym człowiekiem.<br />
<br />
Każde dziecko przychodzi na świat z zalążkami uzdolnień, które otrzymało w genach. Problem w tym, że w momencie narodzin nikt nie wie, co "siedzi" w takim małym Krzysiu czy Oli. Te wrodzone predyspozycje zakreślają potem ramy, granice możliwych osiągnięć. Ramy te jednak nie zapełnią się samoistnie. Rodzice - stosując właściwe metody - powinni wspierać dzieci, aby mogły one własne predyspozycje odkryć i rozwijać - zgodnie ze swoimi możliwościami. A możliwości te są na ogół znacznie większe, niż przypuszczają rodzice.<br />
<br />
Wszystko zależy od tego, czy otoczenie dziecka wpływa mobilizująco czy hamująco na rozwój jego talentów. Przeprowadzone eksperymenty dowiodły, że zapewnienie dziecku środowiska bogatego w stymulujące bodźce skutkuje prężnym rozwojem umysłu. Przy czym im dziecko młodsze, tym więcej korzystnych zmian wywoła w jego umyśle stymulujące środowisko. Dlatego tak ważne jest, co Ty jako rodzic zaoferujesz dziecku w procesie kształcenia i wychowywania. Od doboru zajęć dla dziecka, od jakości proponowanych zabaw, od Twojej postawy i aktywności zależeć będzie to, jak rozwinie ono swoje sprawności intelektualne, zdolności twórcze, kompetencję społeczną, wrażliwość na sztukę, zdolności artystyczne czy sprawność fizyczną.<br />
<br />
<br />
Jolanta Gajda, twórca serwisu SuperKid.pl,<br><br />
autorka ebooka "Inteligencja Twojego Dziecka",]]></description>
 <category>1. DZIECI.COM</category>
<comments>http://www.dzieci.com/health-58.html</comments>
 <pubDate>Thu, 13 Nov 2008 16:40:00 +0100</pubDate>
</item><item>
 <title>Dziecko w domu bez opieki - co na to brytyjskie prawo?</title>
 <link>http://www.dzieci.com/health-62.html</link>
<description><![CDATA[Chcąc zabezpieczyć interesy swoich małoletnich obywateli, władze wielu rozwiniętych państw, w tym i Wielkiej Brytanii, odwołując się do przepisów prawa, nałożyły na opiekunów dzieci obowiązek sprawowania nad nimi właściwej opieki. <br />
<br />
To, jak człowiek widzi otaczający go świat i własne w nim miejsce, czego oczekuje od innych i od siebie, jakie ma przekonania dotyczące tego, jak powinno być, jest istotnym wyznacznikiem jego działalności. Dziecko od pierwszych chwil życia w toku własnej działalności i w kontaktach społecznych, zbiera doświadczenia i tworzy swój własny obraz świata. Zdobywa wiedzę o tym, jak świat funkcjonuje, czego można oczekiwać od innych ludzi, co może wydarzyć się w określonej sytuacji. Dowiaduje się tego od swoich opiekunów i obserwując efekty własnego postępowania. <br />
Jeżeli zdobywanie wiedzy o świecie, ludziach i samym sobie odbywa się w bezpiecznych warunkach stwarzanych przez mądrych i kochających rodziców (opiekunów), to globalny rozwój dziecka przebiega prawidłowo i nie jest efektem przypadku. Natomiast dziecko pozostawione same sobie nie potrafi przewidzieć rezultatów swoich działań i przez to naraża się na niebezpieczeństwo. <br />
Chcąc zabezpieczyć interesy swoich małoletnich obywateli, władze wielu rozwiniętych państw, w tym i Wielkiej Brytanii, odwołując się do przepisów prawa, nałożyły na opiekunów dzieci obowiązek sprawowania nad nimi właściwej opieki. Zdaniem wielu ekspertów dzieci do 12 roku życia bezwzględnie nie powinny pozostawać same w domu, bowiem nawet w wypadku krótkiej nieobecności dorosłych opiekunów dziecka może dojść do tragedii. Dzieci do 12 - 13 roku życia nie są jeszcze na tyle emocjonalnie i psychicznie dojrzałe, żeby były w stanie przewidzieć wszystkie możliwe konsekwencje swoich działań oraz poradzić sobie w wypadku wystąpienia trudnej i niebezpiecznej sytuacji. <br />
Pedagodzy i psychologowie twierdzą również, że pozostawienie dziecka do lat 16 na noc bez opieki osób dorosłych jest przejawem złego, nie przemyślanego postępowania, wręcz przejawem niefrasobliwości i braku poczucia odpowiedzialności. Jest to działanie na szkodę dziecka, bowiem nawet szesnastolatek nie ma jeszcze do końca uformułowanej osobowości, jest zmienny w swoich pomysłach i działaniach, dość łatwo ulega presji rówieśników. Ponadto na ogół jest też zbyt słaby fizycznie, by na wypadek napaści móc się obronić. <br />
Dlatego pozostawianie dziecka samego w domu jest przejawem co najmniej bezmyślności ze strony ludzi dorosłych. Jest to bardziej lub mniej uświadomione wystawianie dziecka na zagrożenie, które może przyjść z każdej strony.<br />
<br />
<br />
<br />
Anna Korcz<br />
Dzieciak.co.uk - Portal dla rodzicow w UK]]></description>
 <category>4. BEZPIECZENSTWO DZIECI</category>
<comments>http://www.dzieci.com/health-62.html</comments>
 <pubDate>Thu, 13 Nov 2008 15:56:34 +0100</pubDate>
</item><item>
 <title>Przemoc</title>
 <link>http://www.dzieci.com/health-61.html</link>
<description><![CDATA[Pamiętam jak rozpaczliwie prosiłam moich kolegów, którzy jak to się mówi robili w reklamie, żeby zrobili kampanię przeciw przemocy dzieci nad rodzicami. <br />
<br />
Pamiętam jak rozpaczliwie prosiłam moich kolegów, którzy jak to się mówi robili w reklamie, żeby zrobili kampanię przeciw przemocy dzieci nad rodzicami. <br />
-Kto zrobi reklamę społeczną w obronie rodziców nad, którymi znęcają się ich nieletnie dzieci?- Pytałam.Kiedy mimo jak mi się przynajmniej wydawało robiłam wszystko, żeby było dobrze.<br />
<br />
Nie doczekałam kampanii przeciw znęcaniu się nad rodzicami i pewnie nie doczekam, za to ostatnio w Poznaniu widziałam na mieście plakaty z informacją -KOCHAM, NIE BIJĘ- na bilbordzie, oprócz tekstu, było jeszcze zdjęcie kochającej się rodziny. Mam nadzieję, że nikt przy okazji nie pomyślał, że jak nie kocha to, nie bicie go nie obowiązuje i znaczy, że może bić.<br />
<br />
Ne bijmy dzieci, rodziców, kolegów, psów, kotów i innych zwierząt bez względu na to czy je kochamy czy nie, bez względu na rozmiar swojej siły czy bezradności.<br />
<br />
Nie bij, nawet nie trzepnij, nie wściekaj się, nie okazuj złości, panuj nad sobą.<br />
<br />
Tak, łatwo powiedzieć, czy napisać, ale zrobić kiedy człowiek zostaje doprowadzony przez dziecko do ostateczności, nawet jak się uda, jest rtudniej? Kiedy świat na około, na co dzień, jest delikatnie ujmując wkurzający. Stresujemy się w pracy, na ulicy, na zakupach i kiedy wyjmujemy ze skrzynki na listy, rachunki ,a wolelibyśmy pozdrowienia od przyjaciół z ciepłych krajów z załączonym zaproszeniem. Kiedy czas pędzi tak, że nie zdążymy rozwiązać jednych dzieckich problemów, a już są nowe, i jeszcze nowsze. Co zrobić, kiedy jesteśmy tylko ludżmi i przestaje to brzmieć dumnie, bo zwyczajnie po ludzku mamy wszystkiego dość? Fachowcy radzą odpowiednie odżywianie jogę, medytację, samodzielne ćwiczenia na siłowni lub grupowe zajęcia w klubie fiitnes. Można też nabyć drogą kupna duży worek treningowy z rękwicami bokserskimi w komplecie. I wzorem wielu amerykanów walić w niego dla odprężenia w domowym zaciszu. Problem jest poważny i na tyle powszechny, że trzeba o tym pomyśleć i coś postanowić. Jak długo jednak byśmy nad tym nie rozmyślali i co byśmy nie postanowili, dwie rzeczy są pewne. Jesteśmy tylko ludżmi i... coś musimy z tym zrobić. Oczywiście nie z tym, że jesteśmy ludżmi tylko z naszymi reakcjami na to co(lub kto) nas wkurza. <br />
<br />
Są dziś takie trendy, żeby dzieciom poświęcać ja najwięcej czasu, tłumaczyć i odpowiadać zawsze kiedy dziecko zapyta - po co, czy dlaczego?<br />
<br />
Dobrze jest tłumaczyć zawsze, wszystko, nawet kiedy dziecko pyta dlaczego dodajemy przecieru pomidorowego do zupy, która ma być pomidorowa. Przy okazji, mam wrażenie, że ta telewizyjna reklama popularnego przecieru pomidorowego próbuje na nas wymusić, nie tylko kupno przecieru. Jeśli przesadzam, to pewnie dlatego, że czuję się osaczona narzucaniem mi co mam robić.<br />
<br />
Teoretycznie, dobrze jest wszystko tłumaczyć, aż do pozytywnego skutku i to nie tylko dzieciom. Mimo, że nie ma wcale pewności, że zrozumieją. Dobrze by było tłumaczyć, tylko kto ma na to czas. Jesteśmy tylko ludżmi,a rzeczywistość dziś często jest taka, że jak jesteśmy rodzicami pracującymi, to pracujemy do upadłego, jak nie pracujemy to zajęci jesteśmy szukaniem pracy, albo zamartwiamy się jak utrzymać rodzinę i nie mamy głowy, ani cierpliwości dla dzieci. Poczucie winy z tego powodu, wzmacniane często komentarzami dziadków i innych życzliwych przecież części rodziny dodatkowo odbiera nam siły i chęci.<br />
<br />
Co zatem zrobić, aby bycie rodzicem i dzieckiem nie było smutną, uciążliwą koniecznością? <br />
<br />
Moim zdaniem, nie ma zasad, które pasowałaby do wszystkich dzieci i rodziców. To co jednym służy innym może korzyści nie przynieść, a czasem nawet szkodę. <br />
<br />
Uczymy się naszych dzieci krok po kroku, rok po roku. Może nawet dojść do sytuacji, że będziemy wiedzieć dokładnie czego im trzeba i co dla nich dobre kiedy same będą już rodzicami. Ale wtedy będziemy już dziadkami.<br />
<br />
Taak podręczników-poradników jest, jakby coraz więcej, a problemów do rozwiązania wcale nie ubywa i nie maleją.<br />
<br />
Co robić? Zapytałam kiedyś w towarzystwie, mocno sfrustrowana zachowaniem mojego dziecka.<br />
<br />
Kochać-odpowiedziała mi jedna z koleżanek mądra mama po przejściach-kochać.<br />
<br />
Kochać i... . Ale o tym potem.<br />
<br />
<br />
Katarzyna Tokarczyk]]></description>
 <category>4. BEZPIECZENSTWO DZIECI</category>
<comments>http://www.dzieci.com/health-61.html</comments>
 <pubDate>Thu, 13 Nov 2008 15:55:01 +0100</pubDate>
</item><item>
 <title>Twoje dziecko JEST mądre i inteligentne &#x2013; wykorzystaj tę szansę</title>
 <link>http://www.dzieci.com/health-60.html</link>
<description><![CDATA[Każde dziecko, także i Twoje, jest z natury nadzwyczaj mądre i inteligentne. W ciągu pierwszych czterech lat od momentu narodzin nabywa nowych umiejętności w tak szybkim tempie, że gdyby człowiek zachował podobną zdolność uczenia się przez całe swoje życie, to w wieku kilkudziesięciu lat posiadałby niewyobrażalną wprost wiedzę i chyba nieograniczone możliwości...<br />
<br />
Na początek mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Każde dziecko, także i Twoje, jest z natury nadzwyczaj mądre i inteligentne. W ciągu pierwszych czterech lat od momentu narodzin nabywa nowych umiejętności w tak szybkim tempie, że gdyby człowiek zachował podobną zdolność uczenia się przez całe swoje życie, to w wieku kilkudziesięciu lat posiadałby niewyobrażalną wprost wiedzę i chyba nieograniczone możliwości... <br />
<br />
Nie tylko kilkuletnie maluchy uczą się tak szybko. Również i starsze dziecko przejawia niezwykłą inteligencję i ma olbrzymi potencjał intelektualny. Przeprowadzono już wiele eksperymentów, opisanych szeroko w literaturze, które dowiodły, że wyniki, jakie osiąga dziecko w szkole, nie są rezultatem jego indywidualnych zdolności lub ich braku, ale stanowią wypadkową jego własnych przekonań o sobie samym, wiary nauczyciela w jego możliwości oraz stosowanych metod nauczania.<br />
<br />
W jednym z takich eksperymentów wybrano grupkę nauczycieli, których poinformowano, iż są uważani za najlepszych fachowców w dziedzinie nauczania i dlatego zostali wyselekcjonowani do pewnego eksperymentu. Mieli dostać klasy - specjalnie utworzone dla celów naukowego badania - złożone z wybitnie zdolnych i pracowitych uczniów. Również wybranym dzieciom przekazano, że uznano je za bardzo inteligentne i w związku z tym wyznaczono ich do udziału w eksperymencie. Celem doświadczenia miało być sprawdzenie, jakie wyniki można osiągnąć oddając najlepszych uczniów w ręce najlepszych nauczycieli. Rzeczywiście klasy te osiągnęły wyniki ponadprzeciętne, znacznie przewyższające wyniki pozostałych klas.<br />
<br />
Może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że tak naprawdę Ci "wyselekcjonowani" nauczyciele byli osobami dobranymi losowo, na zasadzie czystego przypadku a "wyselekcjonowane" dzieci zupełnie przeciętnymi uczniami, nie wyróżniającymi się niczym szczególnym. To wewnętrzne przekonania, zarówno nauczycieli jak i uczniów, pozwoliły w pełni wykorzystać potencjał, jaki tkwi bez wątpienia w każdym dziecku.<br />
<br />
Od Ciebie jednak zależy, jak wykorzystasz tę moc umysłu, którą obdarzyła nas natura i jaki start zapewnisz swoim latoroślom.<br />
<br />
Nie jest moim celem przekonywać Cię, że powinieneś zrobić ze swojego dziecka geniusza, który w wieku wczesnoszkolnym jest gotowy rozwiązywać skomplikowane zadania matematyczne na poziomie szkoły średniej. Absolutnie nie! Chcę natomiast pokazać Ci, co można i należy zrobić, aby rozbudzić w dziecku ciekawość świata, rozwinąć jego indywidualne talenty i uzdolnienia, pozwolić mu na pełne wykorzystanie swojego potencjału i wreszcie - nauczyć go, jak BYĆ SZCZĘŚLIWYM i OSIĄGNĄĆ SUKCES.<br />
<br />
Ogarnia mnie czasem smutek, gdy obserwuję dorosłych ludzi wokół siebie. Wielu z nich zakompleksionych, nie wierzących w swoje siły i możliwości, porzucających swoje projekty, zanim je w ogóle zaczną. Inni, z pozoru pewni siebie, pyszałkowaci lub aroganccy, kryją pod tą maską swoje prawdziwe oblicze - niskie poczucie własnej wartości, nieumiejętność współżycia z ludźmi lub przerażające poczucie samotności. Są też tacy, którzy nie mają żadnych pasji czy zainteresowań, spędzają 90% wolnego czasu na przełączaniu kanałów w telewizorze lub pociąganiu piwa z kufla i stopniowo zmieniają swoje życie w bezmyślną, bezcelową egzystencję.<br />
Przejaskrawiam nieco być może, ale nie jest to takie dalekie od prawdy, jak by się mogło wydawać. Jestem przekonana, że postawa życiowa, jaką prezentuje człowiek, ma swoje korzenie w dzieciństwie. Gdy ci "nieszczęśnicy" byli dziećmi, został gdzieś popełniony błąd (pewnie niejeden...), który ciągnie się za nimi przez całą dorosłość i uniemożliwia im cieszyć się w pełni tym, co życie oferuje potencjalnie każdemu z nas.<br />
<br />
Błędy popełnione w pierwszych latach życia dziecka mszczą się długo na nim i na otoczeniu. Bo pierwsze lata - to fundament osobowości. Gdy się go wadliwie zbuduje - cały dom będzie zagrożony, chociażby inne elementy miał właściwie wykonane. Maria Łopatkowa<br />
<br />
Dla wszystkich dzisiaj jest już oczywiste, że wychowywanie dziecka to coś znacznie więcej, niż tylko karmienie, kładzenie do snu, ubieranie, kąpanie i pilnowanie, by nic mu się nie stało. To także zadbanie o harmonijny rozwój psychiczny dziecka, to kształtowanie zdrowej, silnej osobowości, w pełni przygotowanej do długiej, fascynującej, choć momentami niebezpiecznej podróży, jaką jest życie.<br />
<br />
To co chcę zaproponować w niniejszym opracowaniu, jest rezultatem nie tylko lektury wielu pozycji z zakresu psychologii dziecka, rodziny i człowieka w ogóle, ale również kilkuletnich obserwacji własnych dzieci, szukania różnych dróg i rozwiązań w ich wychowaniu, wykorzystywania swojej wiedzy "książkowej" w codziennym życiu. Dziś mogę z całą pewnością stwierdzić, że wypracowane tą drogą metody naprawdę się sprawdzają.<br />
<br />
Nagrodą za konsekwentne wdrażanie ich w życie są niezwykle pochlebne opinie nauczycieli uczących moje dzieci, komentarze przyjaciół i bliskich, którzy szczerze podziwiają osiągnięcia i umiejętności mojego syna i córki oraz wreszcie same dzieci, których postawa, zachowanie, sposób myślenia i wypowiedzi napawają mnie niejednokrotnie prawdziwą dumą.<br />
<br />
Z przyjemnością podzielę się z Tobą moimi doświadczeniami. Mam nadzieję, iż ta pozycja wniesie do Twojego domu rodzinnego trochę nowych pomysłów, rzuci inne światło na trudy i radości wychowywania dzieci oraz pomoże wychować Ci Twoje pociechy na wartościowych ludzi, świadomych swoich olbrzymich możliwości, znających radość życia i realizujących z sukcesem swoje życiowe cele i zamierzenia.<br />
<br />
Jolanta Gajda<br />
Artykuł jest fragmentem książki "ABC mądrego rodzica - droga do sukcesu" (http://dziecko.zlotemysli.pl)]]></description>
 <category>3. EDUKACJA DZIECI</category>
<comments>http://www.dzieci.com/health-60.html</comments>
 <pubDate>Thu, 13 Nov 2008 15:53:57 +0100</pubDate>
</item><item>
 <title>List otwarty do młodzieży polskiej, poziom ADHD, agresja wsród młodzieży.</title>
 <link>http://www.dzieci.com/health-59.html</link>
<description><![CDATA[W imieniu optymalnej młodzieży polskiej zwracam się do każdego młodego, myślącego człowieka, który do tej pory nie miał okazji zapoznać się z wiedzą dra Jana Kwaśniewskiego i nie zastosował u siebie najkorzystniejszego modelu żywienia człowieka.<br />
Żywienie Optymalne (ŻO) zostało opracowane i poparte długoletnimi badaniami na zwierzętach doświadczalnych, oraz zastosowane w leczeniu bardzo wielu chorób cywilizacyjnych. Wówczas gdy po wielu badaniach okazało się, że przynosi ono bardzo pozytywne efekty, zastosowano je nie tylko u ludzi chorych, jako leczenie przyczynowe, ale zaproponowano dla ludzi zdrowych w różnym wieku.<br />
Najważniejszą sprawą w ŻO jest utrzymanie właściwych proporcji między podstawowymi składnikami pożywienia, tzn. między białkiem, tłuszczem a węglowodanami. Właściwe proporcje ustalone przez dra Jana Kwaśniewskiego w największym uproszczeniu to: na jeden gram białka przypada około 2,5g tłuszczu zwierzęcego i około 0,8g węglowodanów.<br />
Jestem optymalnym od trzech lat, osobiście ŻO wpłynęło na moje życie bardzo pozytywnie i pragnę dzielić się tą wiedzą z innymi, zwłaszcza z osobami, które cierpią niepotrzebnie chorując na różnego rodzaju choroby cywilizacyjne i inne. Nie będę się rozwodził tu nad ludzkim cierpieniem, pragnę zwrócić uwagę tylko na fakt, że NIE MUSI TAK BYĆ, wiedzą o tym optymalni, nie tylko z tak małym trzyletnim "stażem" na ŻO, ale również osoby, które stosują dietę już wiele lat i nieźle sobie nadal żyją,<br />
wbrew opiniom ówczesnej wiedzy lub niewiedzy na temat żywienia osób za to odpowiedzialnych. ŻO znane jest i stosowane w Polsce od ponad 30 lat. Ocenia się, że ten model żywienia stosuje w kraju ponad 3 mln. ludzi. W wyniku tłumaczeń wielu książek autora na kilka języków, oraz miesięcznika "Optymalni", który ma zasięg ogólnoświatowy zaczęto stosować ten rodzaj żywienia w środowiskach polonijnych, ale nie tylko, w takich krajach jak: Niemcy, Rosja, Ukraina, Czechy, Słowacja, USA,<br />
Kanada, Nowa Zelandia, Australia, Wielka Brytania, Szwecja<br />
Ludzie, którzy od wielu lat stosują ŻO i przekonali się o jego pozytywnym oddziaływaniu na zdrowie, wyleczyli się z wielu chorób, utworzyli ruch społeczny OSBO z siedzibą w Jaworznie (Ogólnopolskie Stowarzyszenie Bractw Optymalnych) ze swoimi oddziałami w całej Polsce. Zadaniem tego stowarzyszenia jest pomoc osobom potrzebującym, które się o nią zwracają, organizowanie spotkań informacyjnych, młodzieżowych, a przede wszystkim krzewienie wiedzy dra Jana Kwaśniewskiego i poprzez wprowadzanie jej<br />
w życie- wpływu na człowieka. Poza strukturą OSBO optymalni posiadają jeszcze swoje ośrodki zdrowia- Arkadie oraz sanatoria, lekarzy optymalnych i doradców żywieniowych. Zdrowie jest pojęciem bardzo szerokim, można mówić o zdrowiu fizycznym jak i psychicznym, o którym mam zamiar teraz powiedzieć.<br />
Wszyscy dobrze znamy tragedię Ani z Gdańska jak i inne tragedie obrazujące kondycję psychiczną naszej młodzieży. Wiemy, że nie jest dla niej trudnością założenie "belfrowi" kosza na śmieci, czy inne psychiczne lub fizyczne poniżanie. Coraz częściej dowiadujemy się o samobójstwach ludzi bardzo młodych, którzy na skutek problemów emocjonalnych, braku równowagi psychicznej, ADHD nie są w stanie zapanować nad swoim życiem, uciekają się do tak drastycznych rozwiązań nie widząc innego<br />
wyjścia. Są to sytuacje często nagłaśniane w mediach wszelkiego rodzaju, a dzięki temu fala agresji rośnie jeszcze bardziej.<br />
W obecnej chwili trwa dyskusja ogólnonarodowa na temat, jak zreformować szkolnictwo, aby nie było w szkołach, gimnazjach i placówkach innego typu fali przemocy, jest to temat z pierwszych stron gazet. Również telewizja poświęca dużo czasu antenowego, próbując znaleźć rozwiązanie problemu w programach publicystycznych oraz "na gorąco" z miejsc zdarzeń tak jak w przypadku Ani z Gdańska, nauczyciela angielskiego z Torunia, czy zdarzeń z gimnazjum w Solcu Kujawskim.<br />
My, Młodzież Optymalna posiadamy praktyczną wiedzę, dzięki której możliwa jest zmiana zachowania dzieci, gimnazjalistów, czy starszej młodzieży, wiemy, że to właśnie dieta wysokowęgowodanowa w dużym stopniu jest przyczyną takich, a nie innych zachowań, zdrowia, czy choroby, zachwiań emocjonalnych, czy równowagi, jak również tego, co obserwujemy do tej pory, czyli nasilenia agresji, nienawiści i wulgarności wśród nas. Człowiek nieodpowiednio się odżywiający nie może być wzorem zdrowego<br />
człowieka. Już starożytny Herodot pisał, że większość ludzkich chorób pochodzi od złego odżywiania. Spożywając w katastrofalnym nadmiarze węglowodany, co ma miejsce w szkole, ale również w domu (fast-foody, batoniki, chipsy, lody, słodycze, słodkie napoje itd.) nieświadomie fundujemy sobie problemy. Im więcej węglowodanów, tym więcej insuliny zostaje uwolnione do krwi. Insulina jest hormonem, a jak każdy hormon w nadmiarze, powoduje mówiąc najprościej huśtawkę hormonalną w naszym organizmie,<br />
zachwiana jest równowaga, która nie pozostaje bez wpływu na ADHD w dużym stopniu odpowiedzialnego za agresję wśród młodzieży. Upowszechniając ŻO poprzez wprowadzenie do przedszkoli, szkół i innych ośrodków edukacyjnych, a przede wszystkim zastosowanie takiego sposobu w żywieniu rodzinnym, we własnym domu na pewno wpłynęłoby na znaczne wyeliminowanie tych problemów. W ten sposób można wpłynąć na polepszenie koncentracji, zdolności uczenia, pamięci, wzmocnienie odporności organizmu na infekcje,<br />
alergie i wyeliminowanie niektórych wad postawy.<br />
Młodzież Optymalna w praktyce przekonała się już, że tylko powszechne zastosowanie ŻO dra Jana Kwaśniewskiego może pomóc w osiągnięciu tego celu. Wiemy również jak trudne i czasochłonne jest samo zainteresowanie elit rządzących naszym pomysłem i naszą wiedzą. Wiemy o tym z książek dr J. Kwaśniewskiego, w których opisuje on swoją historię próby wypromowania ŻO, czego nie udało mu się zrobić przez kilka dekad. Trzy lata temu Harwardzki Instytut Żywienia, który jest jednym z wiodących i<br />
opiniotwórczych w świecie oficjalnie ogłosił, że żywienie wysokowęglowodanowe (zawierające dużo cukru) jest bardzo szkodliwe dla człowieka i chorobotwórcze. Dr Jan Kwaśniewski głosi to już od lat 60-tych proponując wprowadzenie programu wyżywienia narodu w Polsce, apelując do każdego kolejnego rządu spotyka się z ogólnym niedowierzaniem. W efekcie nie zastosowania w praktyce programu wyżywienia narodu, Polska poniosła określone szkody, do dziś trudno byłoby zliczyć jak są wysokie.<br />
Unikanie podejmowania decyzji o ostatecznym potwierdzeniu lub zaprzeczeniu skuteczności działania ŻO przez przedstawicieli odpowiednich władz jest chowaniem głowy w piasek. Za sprawą wielu ludzi w kraju i za granicą, którzy wyleczyli się dzięki ŻO z wielu chorób temat ten stał się głośny nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Można hipotetycznie założyć, że gdyby dr Jan Kwaśniewski był Amerykaninem, żył w USA, publikował swoje badania, to jego osiągnięcia byłyby zrozumiane o wiele szybciej<br />
i wdrożone w życie, a tym samym wiedza ta dotarłaby w sposób wtórny do Polski, byłaby zastosowana z wiarygodnością i entuzjazmem. I to jest smutne, lecz zapewne prawdziwe.<br />
Droga Młodzieży, w obecnej chwili trwania ogólnonarodowej dyskusji na temat szkolnictwa, w czasie tragedii Ani z Gdańska i innych niewiarygodnych przypadków, których jest masa, sprawa kondycji psychicznej społeczności uczniowskiej jest sprawą bardzo ważną dla naszego państwa.<br />
Zadaniem Młodzieży Optymalnej jest pokazanie pozostałej młodzieży, że problem złej diety, a w szczególności wysokowęglowodanowej jest problemem kluczowym dla zachowania zdrowia, równowagi psychicznej, dobrego samopoczucia, a dzisiaj również bycia trendy przeciw złym nawykom żywieniowym XX wieku. Wchodząc w XXI wiek należy wprowadzić zgodną z zasadami fizyki i biochemii "instrukcję obsługi" człowieka stworzoną przez dra Jana Kwaśniewskiego.<br />
W czasie trwania ogólnopolskiej debaty narodowej na temat szkolnictwa chcemy pokazać OPTYMALNE ROZWIĄZANIE problemu, pokazać, że posiadamy wystarczającą wiedzę do tego, aby przyczynowo uzdrowić młodzież polską, naszych braci i siostry. Możemy tego dokonać przy niewielkim nakładzie sił i środków a zarazem obniżyć w skali kraju koszty leczenia, uzdrowić zdegenerowane społeczeństwo wpływając bezpośrednio na dietę młodych ludzi, która ma działanie w wielu aspektach bardzo pozytywnie (ŻO wpływa<br />
pozytywnie przy leczeniu uzależnień), nie tylko na zmniejszenie poziomu agresji i ADHD, ale również na poziom CZŁOWIECZEŃSTWA wśród młodzieży.<br />
.Aby to osiągnąć musimy się zjednoczyć i zsynchronizować swoje posunięcia. Nie ukrywam, że bardzo pomocny do tego jest wspaniały wynalazek XXw, czyli internet, dzięki któremu przepływ informacji jest zadowalający. Możemy się zjednoczyć i połączyć swoje postulaty w całej POLSCE. Żądamy, aby nasza wiedza została przeanalizowana i uznana jako wiarygodna i rekomendowana przez Ministerstwo Zdrowia, abyśmy zbytnio nie odstawali za osiągnięciami nauki światowej!<br />
Pokażmy, że potrafimy się zjednoczyć tak jak miało to miejsce w dziejach Państwa wiele razy, w czasie wojny, zaborów, czy okupacji. Pragnę zaszczepić i pogłębić w Was również odrobinę patriotyzmu, która na pewno jest cechą wspólną Młodzieży Optymalnej. Może na chwilę obecną trudno wyobrazić sobie wojnę, bo przecież jej nie ma, czy okupację, nawet nasi ojcowie jej nie pamiętają, ale toczymy walkę z tak samo groźnym i bezwzględnym wrogiem i trzeba nazwać rzecz po imieniu: KAŻDY, KTO JEST WROGIEM<br />
ZDROWIA JEST WROGIEM NARODU POLSKIEGO, unieszkodliwiony, lub zaznajomiony z wiedzą o ŻO nie będzie miał możliwości pogarszania sytuacji i tak już złej w naszym narodzie. Jesteśmy młodzi, mamy własne marzenia i wizje przyszłości, przyszłości wspaniałej ZDROWEJ POLSKI. My młodzi stanowimy wspólnie ogromną siłę. Uświadamiam każdego z Was Osobno: ZRÓBMY TO! Wykorzystajmy moment dyskusji na temat szkolnictwa, tragicznych wydarzeń w Gdańsku, moment, w którym cała Polska zadaje pytanie:, Co zrobić?<br />
Pokażmy swoją odpowiedź, pokażmy siebie i nie bójmy się! Optymalny człowiek ma odwagę, a my młodzi mamy reasumując coś jeszcze bardziej cennego: Mamy odwagę, siłę, jedność i miłość do Polski. Pokażmy to wszystkim.<br />
To od nas, OPTYMALNYCH zależy, czy nasza wiedza będzie znowu odwlekana na kolejną dekadę, czy ujawnimy naszą potencjalną siłę teraz. Mamy INTERNET, Telefony, faksy, a przede wszystkich łączy nas wspólna ponadczasowa idea optymalna, zdrowie i jasność umysłu. Łączy nas wiedza jakże potrzebna do uzdrowienia polskiej młodzieży. Jesteśmy zobowiązani zrobić to dla dobra młodzieży i nas samych.<br />
W jedności siła. Jeśli jest to siła krzewiąca wśród ludzi zdrowie i harmonię, powinna być poparta przez osoby odpowiedzialne za losy naszego państwa.<br />
Z optymalnym pozdrowieniem!<br />
<br />
<br />
Piotr Kujawiak]]></description>
 <category>2. WYCHOWANIE DZIECI</category>
<comments>http://www.dzieci.com/health-59.html</comments>
 <pubDate>Thu, 13 Nov 2008 15:49:52 +0100</pubDate>
</item><item>
 <title>6 zadań dobrego Taty</title>
 <link>http://www.dzieci.com/health-57.html</link>
<description><![CDATA[Rola taty zdecydowanie różni się od roli mamy. Ponieważ dzieci "chłoną jak gąbka" wszystkie wasze zachowanie ważne jest byś Ty jako głowa rodziny dawał im odpowiedni przykład. <br />
<br />
1. Utrzymywanie dyscypliny <br />
<br />
Trzymanie domowej dyscypliny jest jednym z najtrudniejszych zadań jakie do ciebie nalezą. Nigdy nie możesz sobie pozwolić by podnieść rękę swoje dziecko, gdy czujesz, że nie dajesz sobie rady staraj się za wszelką cenę trzymać nerwy na wodzy. Powinieneś kochać dzieci ale nie możesz pozwalać by ich występki uszły im na sucho. Każde złe zachowanie wymaga zdecydowanej reakcji z Twojej strony. Swoje race wykładaj siłą swojego autorytetu i słów. <br />
<br />
W takim sam sposób jak karzesz złe zachowanie powinieneś nagradzasz dobre. Jeśli po złym zachowaniu przeprowadzasz poważną rozmowę, tak samo rozmową utrzymuj dzieci w pewności, że dobrze się zachowały. <br />
<br />
2. Uczenie się na błędach<br />
<br />
Uczenie się na własnych błędach jest jednym z elementów życia każdego z nas. Oczywistym jest, że chcesz chronić swoje dzieci przed wszystkim co mogło by im sprawić przykrość czy zawód. Jednak dobry tata powinien pozwalać swoim dzieciom na popełnianie błędów (w granicach rozsądku). Lepiej uczy się na cudzych błędach ale najlepiej uczymy się poprzez własne doświadczenia. Ojciec powinien to rozumieć. <br />
<br />
3. Docenianie rzeczy<br />
<br />
Ważnym zadaniem taty jest nauczenie swoich dzieci by doceniały to co maja. Dzieci uważają, że wszystko im się należy, Twoim zadaniem jest nauczenie ich, że w życiu nic nie ma za darmo i na wszystko trzeba zapracować. Wpajając im takie wzorce unikniesz ich rozpuszczania co niestety jest dziś coraz częstsze. <br />
<br />
4. Indywidualność<br />
<br />
Każdy z rodziców upatruje w dziecku swoich cech lub próbuje pchać je w kierunku w, którym sami nie poszli, a chcieli. Jedną z ważniejszych rzeczy jakie Ty musisz zrozumieć to indywidualizm każdego Twojego potomka. Nie powinieneś starać się upodabniać ich do siebie. Dobry tata szanuje indywidualizm swoich dzieci i zachęca je do rozwijania ich zdolności. Unika za to spełniana swoich niedoścignionych marzeń poprzez dzieci. <br />
<br />
5. Dobry przykład<br />
<br />
Mówiliśmy już tym, że dzieci "chłoną jak gadka" każde nasze zachowanie. Nie możesz dopuszczać do sytuacji by dzieci widziały jak np. kłócisz się z ich mamą lub jakąkolwiek inną osobą. Przy dzieciach zawsze powinieneś trzymać nerwy na wodzy i starać się dawać im dobry przykład każdym swoim zachowaniem. <br />
Za każdym razem gdy sytuacja wymaga Twojego zdecydowanego działa staraj się wytłumaczyć dziecku dlaczego tak postąpiłeś i dlaczego tak należy robić. <br />
<br />
6. Miłość<br />
<br />
Każdy tata powinien zapewniać swoje pociechy, że bardzo je kocha słowem i czynem. Ważne jest również by spędzać z nimi jak największą cześć swojego wolnego czasu.<br />
<br />
<br />
Marek Kawecki<br />
<a href="http://all4men.pl/">All4men.pl </a>- Męski Portal]]></description>
 <category>2. WYCHOWANIE DZIECI</category>
<comments>http://www.dzieci.com/health-57.html</comments>
 <pubDate>Thu, 13 Nov 2008 15:47:57 +0100</pubDate>
</item><item>
 <title>Wychowywanie siebie</title>
 <link>http://www.dzieci.com/health-56.html</link>
<description><![CDATA[Jesteś ojcem lub zamierzasz nim być i zadajsz sobie pytanie jak to jest? Nie wiem czy tak jest dla wszystkich, ale dla mnie bycie ojcem to niesamowcie rozwijające zajęcie.<br />
<br />
Nawet nie mam pomysłu jak zacząć ten post. Zacznę tak: jestem tatą. I przez to, że zostałem ojcem zmieniło się moje postrzeganie świata. Niby wszystko wiedziałem teoretycznie. Decydujemy się na dziecko, bejbik się rodzi i wszyscy się cieszą i są szczęśliwi. Czytałem co prawda "Dziecko dla początkujących" i wertowałem pisma fachowe, ale nic nie było mnie w stanie przygotować na doświadczenie bycia ojcem.<br />
<br />
Jest całkiem inaczej niż się spodziewałem, jest dużo lepiej, ale naprawdę inaczej. Nie spodziewałem się na przykład ile czasu zajmuje opieka nad dzieckiem. Zorientowałem się ile czasu tak naprawdę marnowałem zanim Wiktoria się pojawiła. Dzięki temu, że jest z nami wyciskam z doby prawie każdą minutę i robię tylko rzeczy najistotniejsze, bo nie mam czasu na głupoty. Wcześniej potrafiłem wieczorami grać kilka godzin, teraz, jeżeli znajdę w ciągu dnia 15 minut to jest to święto. Ale akurat na to nie narzekam, bo jest to mój świadomy wybór i bardzo dobrze mi służy.<br />
<br />
Zboczyłem trochę z głównego wątku. Jest inna rzecz, która jest najistotniejsza w tym wszystkim. Nie zdawałem sobie sprawy jak wielka odpowiedzialność wiąże się z dzieckiem. Znowu, oczywiste jest dla mnie, że trzeba zapewnić mu opiekę, dobre wykształcenie itd. Ale prawdziwe wyzwanie i odpowiedzialność polega na tym, że tworzysz nowego człowieka! Wpływ rodziców na dziecko jest tak ogromny, że według mnie to wychowanie decyduje o tym, co dziecko osiągnie jako dorosły.<br />
<br />
Dziecko nie jest w stanie ocenić, co jest dobre a co złe, ono po prostu się uczy. Uczy się obserwując. Powtarza to, co Ty robisz. Wierzy, że Ty jako rodzic wiesz najlepiej jak coś powinno być zrobione. To dotyczy nie tylko prostych czynności, ale też postawy wobec życia, wobec siebie. Jeżeli chcesz, żeby twoje dziecko pewnego dnia było dobrym człowiekiem odnoszącym sukcesy sam musisz taki być! I tylko tyle.<br />
<br />
Może odkryłem koło, bo zapewne gdzieś to już ktoś napisał, ale dla mnie ma wartość fakt, że ta myśl przyszła do mnie sama. I autentycznie zmieniła moje podejście do tego co robię. Chcę pracować tylko nad rzeczami, o których będę mógł z dumą opowiedzieć mojej córce, gdy wrócę do domu. Na pytanie, co robiłem w pracy nie chcę odpowiedzieć "siedziałem przed komputerem, przeglądałem strony internetowe i piłem kawę", bo czego ją to nauczy?<br />
<br />
Przewrotnie jak w tytule postu. Miałem jako ojciec wychowywać dziecko, a żeby to zrobić porządnie muszę najpierw wychować siebie. Moje dziecko nawet nie wie, co to jest proaktywność, a już nieźle zamieszało w swojej strefie wpływu ;).<br />
<br />
<br />
<br />
Mariusz Kapusta,<a href="http://www.proaktywnie.pl/">www.proaktywnie.pl</a> Tematyka strony: Rozwój osobisty, motywacja, zarządzanie czasem]]></description>
 <category>1. DZIECI.COM</category>
<comments>http://www.dzieci.com/health-56.html</comments>
 <pubDate>Thu, 13 Nov 2008 15:46:00 +0100</pubDate>
</item><item>
 <title>Mądre zabawy - czyli co tata dla dzieci może zaczerpnąć z sieci</title>
 <link>http://www.dzieci.com/health-55.html</link>
<description><![CDATA[Długotrwałe gapienie się dzieciaka w telewizor jest zjawiskiem wszechstronnie szkodliwym. Po pierwsze zdecydowanie negatywnie wpływa na zdrowie i kondycję dziecka, a po drugie nie rozwija wyobraźni i nie stymuluje indywidualnych zdolności i zainteresowań. Czym więc skusić malucha, aby bez walki i mrożących krew w żyłach wrzasków z własnej woli odszedł od telewizora?<br />
<br />
Zapewnienie dziecku interesującej, a przy tym mądrej i bezpiecznej rozrywki w domu jest bez wątpienia wyzwaniem. Zwłaszcza dla ojca , który na co dzień musi wpatrywać się w komputer i monotonnie stukać w klawiaturę. Z pomocą przychodzi nam nieoczekiwanie internet. I bynajmniej nie chodzi nam o zagłębienie się w otchłań sieci z tłumiącymi płacze i krzyki słuchawkami na uszach, ani o zamianę wspomnianego telewizora na ekran monitora jako obiekt dziecięcego gapienia.<br />
<br />
Obecnie w sieci można znaleźć wiele przydatnych z punktu widzenia zagospodarowania dziecku wolnego czasu pomocy. Przykładem mogą być kolorowanki, które nieodpłatnie można ściągnąć i wydrukować. Co więcej, niektóre serwisy oferują obrazki pogrupowane w katalogi tematyczne. Jeśli więc przykładowo twój dzieciak ma aktualnie hopla na punkcie dinozaurów, zapewne ucieszy go sterta własnoręcznie wydrukowanych (chyba, że jesteś cierpliwym i wydajnym rysownikiem) przez tatę tyranozaurów, stegozaurów, diplodoków, czy pterodaktyli do kolorowania. Podobnie rzecz ma się z wykropkowanymi szablonami do nauki literek. Dziecko chętniej będzie uczyło się sztuki pisania łącząc kropeczki na wydrukowanych kartkach, niż mozolnie kaligrafując mazakiem, czy kredką na ścianie nad łóżkiem.<br />
<br />
W Internecie znajdziemy również teksty bajek i wierszyków dla dzieci, które możemy swobodnie zaadoptować do naszych potrzeb. Ojcowie uzdolnieni wokalnie mogą znaleźć w sieci teksty piosenek (np. Z popielnika na Wojtusia, czy Ta Dorotka ta malusia), których słowa gdzieś z upływem lat umknęły, choć należy przestrzec, że w konkurencji z CD czy iPodem możemy wypaść mówiąc łagodnie dość blado.<br />
<br />
W niektórych serwisach możemy podpatrzeć sprawdzone propozycje kulinarne dla maluchów, zwłaszcza jeśli nasza pociecha jest skończonym niejadkiem. Warto zresztą w miarę możliwości włączyć dziecko w przygotowywanie posiłku. Oczywiście nie mówimy o pomocy w ostrzeniu noży, pilnowaniu gorącego piekarnika, czy obsłudze sokowirówki, ale obieranie ugotowanego na twardo jajka, czy cebuli może okazać się wystarczająco interesującym zajęciem. Dzieci na ogół lubią pomagać w gotowaniu i warto im to umożliwić, nawet jeśli pomoc ta polega na niemiłosiernym zmaltretowaniu wyżej wspomnianego jajka na twardo, czy karmieniu psa naszymi kotletami.<br />
<br />
<br />
Pawel Zawadzki<br />
<a href="http://intermen.pl/">Portal również dla ojców</a>]]></description>
 <category>8. CZAS WOLNY</category>
<comments>http://www.dzieci.com/health-55.html</comments>
 <pubDate>Thu, 13 Nov 2008 15:45:25 +0100</pubDate>
</item><item>
 <title>Pochwała pochwały</title>
 <link>http://www.dzieci.com/health-54.html</link>
<description><![CDATA[Kilka słów o tym, jak chwalić dziecko. Jak sprawić, by nasze słowa miały dla niego terapeutyczną moc i dodawały wiary we własne możliwości.<br />
<br />
"Znowu nie odrobiłeś lekcji?!"<br />
<br />
"Jak zwykle masz bałagan na biurku!"<br />
<br />
"Czwórka z matmy? A czemu nie piątka?"<br />
<br />
"Za karę nie obejrzysz dzisiaj bajki"<br />
<br />
No właśnie - za karę, a co w nagrodę?<br />
<br />
Nagroda rzeczowa? Czasem zbyt kosztowna. Nagroda w formie wycieczki? Nie, w tym tygodniu nie mamy na to czasu. Nagroda pieniężna - niesie ze sobą ryzyko rozwoju niewłaściwych postaw u dziecka. Nagroda słowna, czyli pochwała? Tak, tak i jeszcze raz tak!<br />
<br />
O terapeutycznej mocy pochwały wie każdy, kto choć raz usłyszał słowa aprobaty i uznania z ust znaczącej osoby. I nieważne czy był to mąż/żona, szef czy też dziecko chwalące wypieki mamy, liczy się sam fakt, że ktoś nas pochwalił. Ale&#8230;czy na pewno każda pochwała ma taką samą moc? Czy wystarczy powiedzieć coś miłego dziecku, by nabrało wiary we własne możliwości? Czy wystarczy pochwalić, ot tak, za dobrze zrobioną rzecz i oczekiwać, że dziecko na zawsze zapamięta, że tak ma robić? Wreszcie czy sama wiedza, że chwalić trzeba wystarczy by dobrze to robić?<br />
<br />
Mówienie pochwał, ich formułowanie i wypowiadanie ma swoje pewne prawa, dzięki którym pochwała zyskuje ową terapeutyczną i wzmacniającą moc:<br />
<br />
Po pierwsze - jeśli rodzic sam nie wierzy w wypowiadaną pochwałę, nie uwierzy w nią też dziecko. Właściwej mocy nabierają więc tylko takie treści, które są zgodne z prawdą i w które chwalona osoba (dziecko) jest w stanie uwierzyć.<br />
<br />
Po drugie - pochwałą jest tylko pochwała, a nie wskazówka czy rada. Pochwałą nie jest również żartobliwe czy też ironiczne wypowiadanie się o dziecku.<br />
<br />
Po trzecie - pochwała dotyczy konkretu, wskazuje na to, co nam się podobało, za co dziecko jest chwalone (Zamiast: "Świetnie dzisiaj pracujesz", lepiej powiedz: "Zapisałeś pracę domową, zgłaszasz się na lekcji - dobra robota!")<br />
<br />
Po czwarte - pochwała powinna być często powtarzana przez różne osoby, przez co staje się bardziej wiarygodna dla dziecka.<br />
<br />
Po piąte - chwaląc dziecko należy unikać<br />
<br />
pewnych "wrogich słówek"<br />
<br />
* ale "Ładnie posprzątałeś, ale zobacz ile kurzu zostało na biurku"<br />
* tym razem "Tym razem Ci się udało"<br />
* nareszcie, w końcu - "W końcu dałeś sobie z tym radę"<br />
* prawie - "Przeczytałaś to prawie tak ładnie jak Asia"<br />
* całkiem nieźle - "Całkiem nieźle odrobiłeś matematykę"<br />
* "Jak chcesz to potrafisz"<br />
* "Aż dwa razy w tym miesiącu dostałeś piątkę"<br />
<br />
i negatywnych zwrotów (pochwała musi mówić o pozytywach!)<br />
<br />
* "Nie spóźniłeś się dzisiaj"<br />
* "Nie rozmawiałeś dzisiaj na lekcji"<br />
<br />
Po szóste - pochwała ma czemuś służyć, chwaląc należy mieć na uwadze cel, zachowanie które chcemy wzmocnić u dziecka.<br />
<br />
Po siódme - chwalić za co tylko się da, a jeśli wydaje nam się, że nie ma za co, jesteśmy w błędzie. Chwalić należy nie tylko sukcesy dziecka, ale też jego pozytywne zachowania w codziennych sytuacjach, np. pomoc przy zakupach.<br />
<br />
Bo chyba najważniejszą zasadą w samym chwaleniu jest to, by robić to zawsze, kiedy jest ku temu okazja, a gdy jej nie ma - wymyślić ją!<br />
<br />
<br />
Anita Janeczek, psycholog<br />
<a href="http://www.gezelin.pl/">Centrum Psychologiczne dla Dzieci i Młodzieży GEZELIN</a>]]></description>
 <category>2. WYCHOWANIE DZIECI</category>
<comments>http://www.dzieci.com/health-54.html</comments>
 <pubDate>Thu, 13 Nov 2008 15:43:55 +0100</pubDate>
</item><item>
 <title>MOCZENIE NOCNE: diagnoza, przyczyny i leczenie</title>
 <link>http://www.dzieci.com/health-53.html</link>
<description><![CDATA[Moczenie jest jednym z wielu, nieuniknionym elementem okresu niemowlęctwa, dzieciństwa. W którym momencie należy upatrywać się w nim zaburzenia, wprowadzić diagnozę kliniczną, jakie wprowadzić leczenie? <br />
<br />
Moczenie nocne - diagnoza kliniczna i metody leczenia<br />
<br />
<br />
W niniejszym artykule w oparciu o analizę literatury, własną praktykę w zakresie psychoterapii dzieci, dokonuję odpowiedzi na powyższe pytanie. <br />
<br />
OBRAZ KLINICZNY<br />
<br />
Różny może być obraz kliniczny moczenia. Są dzieci, u których stwierdzić można zaledwie dwa epizody w miesiącu, są jednak i takie, które moczą się niemalże codziennie. Wyodrębnić można przypadki moczenia tylko w nocy, tylko w dzień, bądź i w dzień i w nocy. Problem dotyka zarówno dziewczynek, jak chłopców. Badania sugerują, że chłopców częściej. Są dzieci, które nigdy nie nabyły kontroli zwieracza, są też i takie, które ją utraciły. U niektórych z powodu moczenia pojawiają się zaburzenia emocji i zachowania, są również i takie w przypadku których moczenie jest następstwem zaburzeń psychicznych lub innych, bądź doświadczenia trudnych wydarzeń, np. rozpad rodziny, nadużycie seksualne. Bez względu na obraz kliniczny nie ulega wątpliwości, że reakcja rodziców, otoczenia w istotny sposób wpływa na sposób przeżywania przez dziecko jego trudności, przebieg i efekty leczenia. <br />
<br />
EPIDEMIOLOGIA<br />
<br />
Według niektórych źródeł, aż 20% 5-latków moczy się w łóżko na tyle często, że można u nich zdiagnozować moczenie jako zaburzenie kliniczne. Problem dotyczy także dzieci starszych, choć jest znacznie mniej rozpowszechniony: w przedziale wiekowym 12 - 14 lat dotyka mniej, niż 2%. Istnieją różnice płciowe na niekorzyść chłopców.<br />
<br />
ETIOLOGIA<br />
<br />
Wśród przyczyn moczenia wyodrębnia się:<br />
- opóźnione dojrzewanie prawidłowej kontroli nad czynnością pęcherza często współwystępujące z obniżonym rozwojem neurologicznym<br />
- wady anatomiczne układu moczowego: nieprawidłowa czynność tylnej zastawki moczowodu, zniekształcenia proksymalnego odcinka układu moczowo - płcowego, nieprawidłowości strukturalne, infekcja dróg moczowych<br />
- choroby somatyczne: cukrzyca młodzieńcza, moczówka prosta, niedokrwistość sierpowata, skaza sierpowatokomórkowa, padaczka, uszkodzenia rdzenia kręgowego, nerwów obwodowych, guzy płata czołowego<br />
- faza snu i jego głębokość: to hipoteza wymagająca dalszych badań, brak jednoznacznych dowodów<br />
- czynnik genetyczny: badania wykazały, że w rodzinach, w których obydwoje rodzice jako dzieci moczyli się ryzyko u dziecko wynosi aż 77%; jeżeli jedno z rodziców moczyło się ryzyko zmniejsza się do 43%; w rodzinach z wywiadem negatywnym ryzyko wynosi 15%<br />
- niższy status społeczno - ekonomiczny: mechanizm zjawiska jest niedostatecznie wyjaśniony<br />
- ukryte konflikty emocjonalne dziecka<br />
<br />
W przypadku niektórych wyjaśnień brakuje jednoznacznych potwierdzeń empirycznych. Moczenie mimowolne ma więc wieloczynnikową, niejednorodną etiologię. Potwierdza to zróżnicowany przebieg leczenia, od spontanicznego ustępowania (ok. 15% dzieci), aż do całkowitego braku reakcji na wszystkie dostępne metody leczenia.<br />
<br />
DIAGNOZA<br />
<br />
Podstawą prawidłowego rozpoznania jest rzetelny wywiad i badanie dziecka. Moczenie jako zaburzenie (enuresis - F - 98) zdiagnozować można u dziecka, jeśli spełnione zostaną wszystkie z poniższych kryteriów:<br />
a. kalendarzowy i umysłowy wiek wynosi co najmniej 5 lat<br />
b. dziecko moczy się mimowolnie lub w sposób zamierzony do łóżka bądź w ubranie<br />
c. w przypadku dziecka do lat 7-miu występują co najmniej dwa przypadki zmoczenia, u dzieci starszych co najmniej jeden w miesiącu<br />
d. czas trwania moczenia wynosi co najmniej 3 m-ce<br />
e. wykluczone zostały inne zaburzenia psychiczne<br />
f. po badaniu lekarskim zostało wykluczone podłoże somatyczne: przed podjęciem jakichkolwiek psychologicznych oddziaływań diagnostyczno - terapeutycznych należy bezwzględnie wykluczyć somatyczne podłoże. Badania stwierdzają, że u ok. 10% dzieci przyczyny tkwią w zaburzeniach medycznych. W tym wypadku na czym innym opierać będzie się proces leczenia. Choć mieć na uwadze należy, że bez względu na podłoże dziecko jest zagrożone wtórnymi zaburzeniami emocji, zachowania. <br />
Moczenie może być zaburzeniem monosymptomatycznym lub mogą towarzyszyć mu uogólnione zaburzenia zachowania i zaburzenia emocjonalne. Problemy emocjonalne mogą pojawić się wtórnie jako następstwo distresu lub stygmatyzacji. Mogą stanowić część obrazu klinicznego innego zaburzenia psychicznego lub moczenie i zaburzenia mogą współwystępować ze sobą. W takich indywidualnych przypadkach rozpoznanie ustalać należy na podstawie oceny, który typ zaburzenia jest problemem dominującym, głównym. <br />
Jeśli moczenie występuje z zanieczyszczaniem się ICD - 10 sugeruje, aby postawić rozpoznanie zanieczyszczania. <br />
Diagnozę należy uszczegółowić: u dzieci, które nigdy nie nabyły kontroli zwieracza diagnozujemy moczenie pierwotne, u tych, które miały kontrolę przez co najmniej 6 m-cy i znów zaczęły moczyć się diagnozujemy moczenie wtórne. Niezwykle ważne jest, by w przypadku nawrotu uzupełnić wywiad kliniczny o aktualną sytuację dziecka. Nie należy przeoczyć wydarzeń, okoliczności zaburzeń, który mogły być wcześniej nieobecne. <br />
Ponadto diagnozuje się:<br />
- moczenie wyłącznie nocne (F 98.00)<br />
- moczenie wyłącznie dzienne (F 98.01)<br />
- moczenie dzienne i nocne (F 98.02)<br />
<br />
LECZENIE<br />
<br />
Choć przyczyny moczenia są wielorakie istnieją skuteczne, dobrze przebadane metody i sposoby leczenia:<br />
a. farmakoterapia<br />
b. psychoterapia<br />
Lekiem "pierwszego rzutu" jest dezmopresyna podawana przed snem w postaci tabletki lub sprayu donosowego eliminuje objawy u ok. 70% dzieci. Jest skuteczna w leczeniu objawowym. Istnieje jednak ryzyko nawrotów. Innym lekiem z wyboru jest trójpierścieniowy lek przeciwdepresyjny: impiramina. Poprawę objawową obserwuje się w przypadku 80% dzieci, u 30% nastąpiło całkowite ustąpienie objawów. Po czasie 3-6 miesięcy lek należy odstawić w celu sprawdzenia, czy leczenie wymaga kontynuacji.<br />
<br />
Metaanalityczny przegląd badań sugeruje, że lepsze jest leczenie psychologiczne. Wykorzystuje ono przede wszystkim narzędzia psychoterapii behawioralnej:<br />
- warunkowanie klasyczne<br />
- warunkowanie instrumentalne<br />
oraz inne<br />
- wizualizacja<br />
- trening relaksacji<br />
- praca w oparciu o relację (elementy terapii poznawczej)<br />
- terapia rodzinna<br />
<br />
W rezultacie stosowania technik behawioralnych wytwarzają się nowe reakcje. W naszym przypadku pożądaną reakcją będzie skuteczna kontrola pęcherza. <br />
<br />
Warunkowanie klasyczne<br />
Warunkowanie klasyczne wyodrębnia pojęcia:<br />
- bodziec bezwarunkowy<br />
- reakcja bezwarunkowa<br />
- bodziec warunkowy<br />
- reakcja warunkowa<br />
Jest to proces, w którym neutralny początkowo bodziec warunkowy poprzez ciągłe występowanie w parze z bezwarunkowym bodźcem osiąga zdolność wywoływania reakcji, która występowała tylko na bodziec bezwarunkowy. Rozważając na przykładzie: w fazie I bodziec bezwarunkowy: nagły hałas wywołuje reakcję bezwarunkową: strach. W fazie II dążymy do wyuczania: bodziec bezwarunkowy: nagły hałas zestawiamy z bodźcem warunkowym: pies, to wywołuje reakcję bezwarunkową: strach. W fazie III strach jest już reakcją warunkową, którą wywołuje pies - bodziec warunkowy.<br />
Podstawowym problemem jest to, że dziecko pomimo pełnego pęcherza nie wybudza się i samodzielnie nie idzie do toalety. Należy zatem uwarunkować je w taki sposób, aby pod wpływem uczucia pełnego pęcherza obudziło się i samodzielnie wysiusiało w toalecie zamiast przez sen do łóżka. Bodźcem warunkowym będzie tutaj wybudzanie dziecka w czasie snu. W I fazie bodźcem bezwarunkowym jest sen dziecka, reakcją bezwarunkową: oddawanie moczu do łóżka. W II fazie zestawiamy bodziec bezwarunkowy z wprowadzanym bodźcem warunkowym, czyli pobudką. Te dwa bodźce razem wywołują siusianie. W III fazie moczenie nie ma już charakteru mimowolnego. Jest reakcją warunkową wobec wprowadzonego bodźca warunkowego, czyli pobudki. Dziecko utrwala w sobie nawyk siusiania po obudzeniu się, nie w czasie snu. Skuteczność tej metody podwyższyć można niesystematycznym wybudzaniem. Należy jednak pamiętać, że najpierw przyzwyczajamy dziecko do systematycznego stosowania bodźca warunkowego z bezwarunkowym. Niesystematyczność wprowadzamy po pewnym czasie, kiedy przypuszczać możemy, że nastąpiło utrwalenie. O tym, po jakim czasie od regularnego stosowania bodźca warunkowego wprowadzamy nieregularność decyduje intensywność objawów. Jeśli dziecko moczy się od długiego czasu i dotyczy to prawie każdej nocy, wówczas potrzebuje bardziej intensywnej, rozciągniętej w czasie terapii.<br />
Na takiej samej zasadzie warunkowania klasycznego oparta jest metoda "dzwonka i podkładki". Podczas snu pomiędzy dzieckiem, a materacem umieszcza się urządzenie, które po zmoczeniu uruchamia dzwonek i dziecko budzi się. Po oddaniu moczu w toalecie może wrócić do łóżka. W ostatnim czasie na polskim rynku pojawił się również "Promyk". Jest to urządzenie, które na zasadzie alarmu wytwarza odruch warunkowy trzymania moczu. Badania dowodzą, że jego stosowanie powoduje wzrost wydzielania wazopresyny (hormon powodujący zagęszczenie moczu). Prowadzi to do wzrostu ciężaru właściwego nocnego moczu, a co za tym idzie zmniejszenia jego ilości.<br />
<br />
Warunkowanie instrumentalne<br />
Leczenie moczenia nocnego opiera się również na metodzie warunkowania instrumentalnego. Stosuje się w niej:<br />
- wzmocnienia pozytywne<br />
- wzmocnienia negatywne<br />
- wygaszanie<br />
Wzmocnienie pozytywne zakłada, że utrwaleniu ulegają zachowania nagradzane. W przypadku dziecka, które moczy się dajemy mu nagrody za noce "suche". Bardzo ważne jest, by system nagród ustalić z dzieckiem wcześniej. Wielkość nagrody musi być proporcjonalna do osiągnięcia dziecka. Techniką opartą na nagradzaniu zachowań pożądanych jest "polityka żetonów". Jej wprowadzenie powinno być poprzedzone rzetelną obserwacją częstotliwości epizodów moczenia w tygodniu, w miesiącu. Określamy w ten sposób realne możliwości dziecka. Następnie umawiamy się z dzieckiem, że za każdą "suchą" noc otrzyma "żeton" - symbol gwiazdki, kwiatka lub inny wybrany. Ustalamy, że za określoną liczbę zebranych "żetonów" otrzyma określoną nagrodę. Bardzo ważne jest, aby wielkość nagrody dostosowana była do realnych możliwości dziecka. Jeśli moczy się prawie codziennie już kilka "suchych" nocy zasługuje na uwagę, nagrodę. Jeśli jednak objawy występują sporadycznie, nie rozpatrujemy ich w kontekście dni, tygodni, lecz miesiąca. Wraz z kolejnym dniem, tygodniem, miesiącem stosowania polityki, jeśli widzimy, że spełnia ona swój cel, z wyczuciem podnosimy dziecku poprzeczkę. Zachęcamy do większego wysiłku, jednocześnie oferujemy większe nagrody. <br />
Dziecko nie będzie miało motywacji do współpracy, jeśli nasze wymagania będą zbyt wysokie lub za niskie. Pierwsza sytuacja wywoła silną frustrację, bo nagroda będzie bardzo trudna do osiągnięcia. W drugim przypadku dziecku nie będzie chciało się włożyć wysiłku, bo i bez niego nagrodę ma na wyciągnięcie ręki.<br />
Uwzględnić należy fakt, że istnieją nie tylko rzeczowe, materialne nagrody. Formą nagrody jest również przywilej skorzystania z czegoś - dostęp do mediów, wycieczka, pochwała ustna, pochwała pisemna, pochwała przy obecności innych. Bardzo przydatna jest dobra znajomość dziecka. Ta sama nagroda nie zawsze będzie mieć ten sam wymiar, wartość dla dziecka i dla dorosłego. Technika "polityki żetonowej" jest formą negocjacji. Dziecko stawiane jest w roli partnera. Służy to budowaniu zaangażowania, odpowiedzialności. Mimo wszystko to dorosły jest osobą, która kontroluje sytuację i jej przebieg. <br />
Zachowania mogą być także redukowane za pomocą technik opartych na wzmocnieniach awersyjnych (negatywnych). Wzmocnieniem negatywnym jest zastosowanie kary w odpowiedzi na zachowanie niepożądane. W przypadku dziecka, które moczy się kara zastosowana będzie wobec epizodów zmoczenia. Techniki wykorzystujące karanie nie są polecane w praktyce psychoterapeutycznej ze względu na aspekt etyczny oraz mniejszą skuteczność. Z badań wynika, że wzmocnienie awersyjne raczej wytłumia, niż znosi niepożądane reakcje. Moją uwagę zwraca fakt, że rodzice bardzo często w nieświadomy sposób nagradzają zachowanie niepożądane. Dzieje się tak, kiedy zapraszają dziecko, które zmoczyło się do swojego łóżka. Z perspektywy psychoterapii behawioralnej jest to zasadniczy błąd. <br />
<br />
Wygaszanie<br />
W odniesieniu do takich przypadków mieć będzie kolejna technika - wygaszanie. Polega na ignorowaniu zachowań niepożądanych. Oparta jest na założeniu, że wielokrotnie powtarzanie wyuczonej reakcji bez jej wzmacniania prowadzi do jej wygaszenia. Jeśli rodzice przestaną za każdym epizodem zapraszać dziecko do łóżka zaczną moczenie wygaszać.<br />
<br />
Wizualizacja<br />
Obok technik psychoterapii behawioralnej bardzo korzystne jest również stosowanie wizualizacji. To szeroko stosowane narzędzie wywodzące się z NLP (programowanie neurolingwistyczne). Chodzi w nim nie tylko o aspekt wizualny - o zobaczenie przeszłych doświadczeń, ale przede wszystkim o ponowne ich przeżycie, doznanie całym sobą. To proces aktywizowania doświadczeń zmysłowych i emocjonalnych w celu wykorzystania zgromadzonych zasobów psychicznych dla przyszłych planów i ich realizacji. W przypadku dziecka, które moczy się za pomocą instrukcji słownej aktywizujemy doświadczenia "suchych" nocy. Przypominamy dziecku bardzo dokładnie obraz i przebieg tej sytuacji. Dążymy do tego, aby dziecko na nowo przeżyło tamte emocje i wrażenia zmysłowe. Wśród uczuć z pewnością znajdą się: pozytywne zaskoczenie, ulga, radość, duma. Wizualizacja, jeśli jest stosowana jako jedyna metoda pracy z dzieckiem będzie mniej pożyteczna, niż stosowana równolegle z innymi. O skuteczności wizualizacji decydują również warunki w jakich jest przeprowadzana. Pożądany jest przyjazny, ciepły, spokojny ton głosu, czas przed snem. Pomieszczenie powinno być odizolowane od osób postronnych, źródeł hałasu. Dziecko powinno leżeć odprężone, wygodnie na plecach z zamkniętymi oczami. <br />
<br />
Trening relaksacji<br />
Przy omawianiu wizualizacji wspomnieć należy również o treningu relaksacji. Jest on oddziaływaniem skierowanym na rozładowanie napięcia mięśniowego przed wizualizacją "dni suchych". Może być również odrębnie stosowaną metodą, zwłaszcza, jeśli przyjmiemy hipotezę, iż moczenie nocne jest wyrazem nieujawnionych konfliktów wewnętrznych dziecka. Trening relaksacji to dobra metoda wspierania rozwoju dziecka. Stosowany i sugerowany jest nie tylko wobec dzieci ze zdiagnozowanymi zaburzeniami, ale również wobec zdrowych. Rodzic, opiekun, terapeuta skorzystać może z gotowych, profesjonalnych instrukcji - nagrań wizualizacji, relaksacji na płytach CD. Można zakupić je w internecie, niekiedy w dobrych księgarniach, sklepach muzycznych. <br />
<br />
Praca w oparciu o relację<br />
Skuteczna kontrola pęcherza jest jednym z zadań rozwojowych okresu dzieciństwa. Dziecko nie może poradzić sobie z nim przy użyciu aktualnie posiadanych - niewystarczających kompetencji. To powoduje kryzys rozwojowy, silne negatywne emocje, pogorszenie funkcjonowania (np. niższe wyniki w nauce, inne, niepokojące zachowania w szkole, w domu - apatia, wycofanie, bądź agresja, krzykliwość). Młody człowiek jest zmotywowany do poszukiwania nowych rozwiązań, możliwości, opanowywania nowych umiejętności. Realizacja zadań rozwojowych uzależniona jest od zmian zachodzących w organizmie, kompetencji, ale przede wszystkim od rodzaju i zakresu oddziaływań otoczenia. Dziecko, które opanowało kompetencje jest gotowe do podejmowania nowych wyzwań życiowych. W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera praca z dzieckiem w oparciu o relację. Obecność dorosłego - przyjaciela, który będzie towarzyszył, akceptował i niwelował negatywne emocjonalne skutki moczenia zdaje się odgrywać zasadnicze znaczenie. Bardzo często moczenie prowadzi do wtórnych zaburzeń emocjonalnych, zachowania wynikających z ukształtowania się w młodym człowieku negatywnych przekonań, destrukcyjnych konstruktów poznawczych. Rola dorosłego, psychoterapeuty sprowadza się do identyfikacji i eliminacji negatywnych przekonań w oparciu o logiczną argumentację, dialog sokratejski. <br />
<br />
Terapia rodzinna<br />
Dziecko przynależy do rodziny. Członkowie rodziny tworzą system. Zaburzone zachowanie (symptom) danej osoby w rodzinie stabilizuje system. Jest przejawem procesów samoregulacji, dążeniem do odzyskania zachwianej równowagi w systemie. Może być wyjaśnione i zrozumiane tylko w kontekście systemu. Symptom sygnalizuje otoczeniu, że w systemie istnieje jakiś problem. Terapeuta zastanawia się nad funkcją symptomu - moczenia w kontekście systemu. Szuka odpowiedzi na pytania: na co objaw - moczenie pozwala innym członkom rodziny? Co musieliby zrobić, gdyby dziecko nie moczyło się? Jak wyglądałoby funkcjonowanie rodziny, gdyby dziecko nie moczyło się? Co byłoby głównym tematem, motywem funkcjonowania rodziny, gdyby nie było moczącego się dziecka? Komu i co komunikuje dziecko poprzez moczenie? Trafna interpretacja kontekstu pozwala wprowadzić adekwatną interwencję, skierować uwagę członków rodziny na "właściwy", "przykryty" moczeniem problem, a dziecko nie będzie "musiało" już moczyć się. Moczenie nocne może być też przejawem stresu, którego doświadcza, lub doświadczyło dziecko, np. rozłąka od rodziców, konflikty rodzinne, przemoc (w tym także obserwacja, nie tylko bezpośrednie doświadczenie). W tego typu sytuacjach dziecko wymaga wsparcia, rodzina profesjonalnej interwencji ukierunkowanej na eliminację stresogennego czynnika, sytuacji. <br />
<br />
PODSUMOWANIE<br />
<br />
Kontrola pęcherza to jedno z zadań rozwojowych okresu dzieciństwa. Moczenie nocne to przejaw ograniczonych kompetencji malucha, może być również objawem klinicznym wymagającym profesjonalnej interwencji (farmakoterapii, psychoterapii). Różny może być obraz kliniczny moczenia. Dziecko może moczyć się niemalże każdej nocy lub tylko kilka razy w miesiącu; tylko w nocy, tylko w dzień lub zarówno w dzień, jak w nocy. Podobnie zróżnicowana jest skuteczność oddziaływań. Lepszą skuteczność daje stosowanie jednocześnie kilku metod. Proponuje się leczenie za pomocą leków lub / i psychoterapii. Psychoterapia opiera się głównie na wykorzystywaniu narzędzi behawioralnych. Niezwykle istotne znaczenie na praca w oparciu o relację. W wielu sytuacjach uzasadnione jest rozpatrywanie moczenia w kontekście systemu rodzinnego. Moczenie dotyczy zarówno dziewcząt, jak chłopców, dzieci, ale też nastolatków. Ma wieloczynnikową etiologię. Wśród przyczyn wyodrębnia się m.in. choroby somatyczne, dziedziczność, wady anatomiczne układu moczowego. Podstawą prawidłowego rozpoznania jest rzetelny wywiad i badanie dziecka. Przed rozpoczęciem jakichkolwiek psychologicznych oddziaływań diagnostyczno - terapeutycznych należy bezwzględnie wykluczyć somatyczne podłoże. <br />
<br />
BIBLIOGRAFIA<br />
<br />
&middot; Brzezińska, A. Społeczna psychologia rozwoju. Rozdz. 7. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe "Scholar", 2000<br />
&middot; Cavallier - Paul, F., J. Wizualizacja, Poznań: Dom Wydawniczy Rebis, 2001<br />
&middot; Czabała, J., C. Czynniki leczące w psychoterapii. Rozdz. 2. Warszawa: PWN, 2000<br />
&middot; Grzesiuk, L. Psychoterapia. Szkoły, zjawiska, techniki i specyficzne problemy. (red.) Rozdz. 1. Warszawa: PWN, 2000<br />
&middot; Hall, S., C., Lindzey, D., Campbell, J., B. Teorie osobowości. Wydanie nowe. Rodzdz.12. Warszawa: PWN, 2006<br />
&middot; Kendall, P., C., Zaburzenia okresu dzieciństwa i adolescencji. Mechanizmy zaburzeń i techniki terapeutyczne. Rozdz. 11. Gdańsk: GWP, 2004<br />
&middot; Namysłowska, I., Psychiatria dzieci i młodzieży (red.). rozdz. 12. Warszawa: PZWL, 2007<br />
&middot; Schaffer, H., R. Psychologia dziecka. Warszawa: PWN, 2007<br />
&middot; Sęk, H. Psychologia kliniczna. Rozdz. 2. Warszawa: PWN, 2007<br />
&middot; Wciórka, J., Pużyński, S. Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD - 10. Opisy kliniczne i wskazówki diagnostyczne. Kraków - Warszawa, Uniwersyteckie Wydawnictwo Medyczne "Vesalius", IPiN, Fundacja Zdrowia Publicznego, WHO Collaborating Centre for Research and Treining in Mental Health 2000<br />
&middot; http://www.moczenienocne.net/<br />
<br />
<br />
AGATA M. ALEKSIŃSKA (psychologia, psychoterapia)]]></description>
 <category>5. ZDROWIE DZIECI</category>
<comments>http://www.dzieci.com/health-53.html</comments>
 <pubDate>Thu, 13 Nov 2008 15:42:49 +0100</pubDate>
</item>
  </channel>
</rss>